Rozwój układu odpornościowego u dzieci ma kluczowe znaczenie dla powstania lub zapobiegania alergii. Wczesne lata życia to czas, kiedy organizm uczy się rozróżniać – co jest bezpieczne, a co stanowi zagrożenie.

Mikrobiom jelitowy, czyli zespół pożytecznych bakterii, pełni ogromną rolę w kształtowaniu odporności. Dzieci urodzone drogą cesarskiego cięcia, karmione sztucznie lub często leczone antybiotykami, mają uboższy mikrobiom, co może zwiększać ryzyko rozwoju alergii.
Zróżnicowana flora bakteryjna wspiera rozwój tolerancji immunologicznej – uczy układ odpornościowy, że nie wszystkie obce substancje są wrogie. Im większa różnorodność mikroorganizmów, tym większa szansa, że organizm nie będzie reagował alergicznie na pokarmy, roztocza czy pyłki.
Długo uważano, że lepiej unikać potencjalnych alergenów pokarmowych (jak jajka, orzeszki ziemne czy ryby) u niemowląt. Dziś wiemy, że to nieprawda. Badania – w tym głośne badanie LEAP – wykazały, że wczesne wprowadzenie niektórych alergenów (między 4. a 11. miesiącem życia) zmniejsza ryzyko alergii nawet o 70%.
To tzw. immunologiczne okno tolerancji – moment, w którym organizm najlepiej „uczy się” tolerować nowe białka. Kluczowe są tu: odpowiednie dawkowanie, regularność ekspozycji i brak innych obciążeń (np. aktywnej infekcji czy AZS).
W latach 90. sformułowano tzw. hipotezę higieniczną, według której nadmierna sterylność w pierwszych latach życia sprzyja rozwojowi alergii. Mniej kontaktu z mikroorganizmami – np. poprzez ograniczony kontakt z naturą czy brak zwierząt domowych – oznacza mniej „treningów” dla odporności. Efekt? Układ immunologiczny może zacząć reagować nadmiernie na nieszkodliwe bodźce.
Dziś hipoteza ta jest rozwijana: mówi się o znaczeniu tzw. „starcia z niegroźną florą środowiskową” – np. kontaktu z ziemią, kurzem, innymi dziećmi czy zwierzętami. To właśnie one uczą odporność odróżniać realne zagrożenie od czegoś, co należy tolerować.
Odporność dziecka rozwija się etapami. W życiu płodowym układ immunologiczny jest jeszcze niedojrzały, ale już wtedy kształtuje się jego „programowanie” – wpływ mają m.in. zdrowie matki, dieta, przebieg ciąży i porodu. Po narodzinach dziecko buduje odporność głównie dzięki kontaktowi z otoczeniem: florą bakteryjną, pokarmem i alergenami.
Pierwsze miesiące życia to czas kluczowy. Układ odpornościowy musi nauczyć się tolerować czynniki, które nie są niebezpieczne – np. pokarmy czy pyłki – i jednocześnie umieć reagować na realne zagrożenia, takie jak wirusy czy bakterie.
Podsumowanie
Rozwój układu odpornościowego dziecka to proces złożony, zależny od mikrobiomu, ekspozycji na alergeny, kontaktu z mikroorganizmami i czynników środowiskowych. Właściwy balans tych elementów może zbudować solidne podstawy dla zdrowego dzieciństwa bez alergii.
Bibliografia
Copyright by UCB/VEDIM 2025. Wszystkie prawa zastrzeżone. Data oprac. 2025 12 PL-ZI-2500033


